Transformacja cyfrowa budzi w firmach obawy związane ze zmianą dotychczasowego sposobu pracy, utratą kontroli nad procesami oraz koniecznością zdobycia nowych kompetencji. Niepewność pojawia się szczególnie wtedy, gdy pracownicy nie wiedzą, jaki cel ma wdrożenie i jak wpłynie ono na ich rolę w organizacji. Sprawdzamy, czy faktycznie automatyzacja procesów biznesowych może zastąpić pracę człowieka.
Obawy przed zwolnieniami mają uzasadnienie, ponieważ automatyzacja procesów biznesowych może zmniejszyć zapotrzebowanie na część pracy wykonywanej dotąd ręcznie. Raport NASK-Państwowy Instytut Badawczy i Międzynarodowej Organizacji Pracy z 2025 roku wskazuje, że 30,3% miejsc pracy w Polsce jest podatnych na pewien wpływ generatywnej AI, co oznacza możliwość automatyzacji, przekształcenia wybranych zadań, a w skrajnych przypadkach także likwidacji niektórych stanowisk. Warto jednak odróżnić ryzyko redukcji etatów od szerszej zmiany modelu pracy. W firmach, które wdrażają technologię wyłącznie jako narzędzie cięcia kosztów, presja na ograniczanie zatrudnienia będzie większa. Inny scenariusz powstaje wtedy, gdy automatyzacja procesów biznesowych w ramach transformacji cyfrowej obejmuje audyt obowiązków, szkolenia, integrację systemów IT i jasny podział odpowiedzialności. Rola pracownika może wtedy przesunąć się w stronę nadzoru, analizy, kontaktu z klientem oraz decyzji wymagających kontekstu biznesowego. Największym ryzykiem dla zespołu nie jest więc sama obecność AI w firmie, lecz brak przygotowania ludzi do pracy z nowymi narzędziami. Naszym zdaniem przedsiębiorcy powinni usprawnić komunikację w tym obszarze. Trudno sobie bowiem wyobrazić rezygnację z wdrażania AI w biznesie, skoro zwiększa wydajności i poprawia wyniki finansowe.
Dobrze zaprojektowany system automatyzacji odciąża ludzi tam, gdzie praca męczy powtarzalnością, wymaga stałego przepisywania danych albo wymusza przechodzenie pomiędzy kilkoma aplikacjami. Digitalizacja procesów pozwala zebrać informacje w jednym obiegu. Automatyzacja kieruje zadania do właściwych osób, uruchamia powiadomienia i pilnuje kolejnych etapów. Dzięki temu zespół szybciej zamyka zgłoszenia, łatwiej wychwytuje błędy i poświęca więcej czasu na sprawy wymagające oceny sytuacji. AI w biznesie potrafi porównać dane, przygotować skrót dokumentu, wykryć odstępstwo w zamówieniu albo zasugerować priorytet obsługi, lecz człowiek nadal ustala cel, ocenia kontekst i bierze odpowiedzialność za decyzję. Taki model zwiększa wydajność, ponieważ w tej samej jednostce czasu firma wykonuje więcej czynności bez przeciążania zespołu żmudną administracją.
Optymalizacja procesów poprzez transformację cyfrową sprawdza się szczególnie tam, gdzie firma ma rozproszone dane, ręczne akceptacje i opóźnienia wynikające z braku integracji. Wykonawca powinien więc zacząć od analizy sposobu pracy, a dopiero później dobrać narzędzia, np. workflow, integrację ERP i CRM, moduł raportowy, rozwiązania chmurowe albo automaty do obsługi dokumentów. Wtedy technologia nie zastępuje kompetencji, tylko podnosi ich wartość, bo pracownik szybciej widzi dane, reaguje na wyjątki i sprawdza jakość wyniku.
Najłatwiej zautomatyzować czynności oparte na powtarzalnym schemacie, jasno opisanych regułach i danych dostępnych w systemach. Do tej grupy należą m.in. ręczne wprowadzanie informacji z formularzy, faktur i zamówień, przepisywanie danych między programami, tworzenie cyklicznych raportów, klasyfikacja dokumentów oraz przekazywanie ich do akceptacji. Automatyzacja procesów biznesowych może też przejąć pierwszą linię obsługi prostych zapytań klientów, np. sprawdzanie statusu zamówienia, przyjmowanie zgłoszeń serwisowych, kierowanie spraw do działu technicznego albo wysyłanie przypomnień.
W firmach produkcyjnych i handlowych duży potencjał mają procesy magazynowe, ponieważ system może monitorować stany, wykrywać braki, tworzyć alerty i inicjować zapotrzebowanie zakupowe. W działach IT automatyzuje się testy, zgłaszanie błędów, kontrolę wdrożeń i porównanie wyników po zmianach w aplikacji. W księgowości, administracji i HR technologia skraca obieg wniosków, porządkuje dokumenty oraz przyspiesza ich weryfikację. Granica automatyzacji pojawia się tam, gdzie sprawa wymaga negocjacji, empatii, oceny ryzyka, znajomości relacji z klientem albo decyzji o skutkach finansowych. Z tego wynika najrozsądniejszy kierunek wdrożenia. System powinien przejmować powtarzalny etap procesu, a człowiek powinien kontrolować wyjątki, rozwiązywać sporne sytuacje i rozwijać sposób działania firmy.
Automatyzacja może zastąpić człowieka na części stanowisk, jednak nie prowadzi wyłącznie do kurczenia się zatrudnienia. World Economic Forum prognozuje, że do 2030 roku powstanie około 170 mln miejsc pracy, a około 92 mln zostanie wypartych, co oznacza dodatni bilans rzędu 78 mln etatów. O przyszłości pracowników przesądzi więc zdolność firm do rozwijania kompetencji potrzebnych w nowych rolach i modelach współpracy z AI.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.